Indusi biorą prawie całą pulę wiz.

Według informacji opublikowanych przez Times of India, w 2014 r prawie 86% wiz H-1B (wiza dla wysokiej klasy profesjonalistów w USA) w sektorze IT zostało przyznane obywatelom Indii. Większość „posiadaczy” tych wiz pracuje dla firm sektora BPO (Business Process Outsourcing), takich jak Infosys czy Tata Consultancy Services. Na drugim miejscu plasują się Chińczycy z 5% wiz H-1B. Żadna inna nacja nie przekroczyła nawet 1%. Według danych z US Citizenship and Immigration Services dla sektora IT wydano 76.000 wiz H-1B.

W wypadku wiz H-1B dla inżynierów przodują również Indusi – 47% = 8.103; ma drugim miejscu są Chińczycy 19,5%.

Od lat kolejne rządy Indii zdają sobie sprawę, że nie ma najmniejszych szans na zniesienie wiz dla Indusów i w ogóle nie podejmują nawet tej dyskusji, ale zabiegają aby to im przyznawano jak najwięcej wiz dla profesjonalistów, a także starają się, aby firmy indyjskie zatrudniajace obywateli Indii mogły zatrudniac ich na jak najkorzystniejszych warunkach. Efekty są widoczne.

Znaczna część Indusów pracujących w USA ma oparcie lub zaczyna w indyjskich firmach na tym rynku. Oni w zamian przynosza zdobytą wiedzę i kontakty.

W efekcie pozycja Indusów na amerykańskim rynku pracy, czy władzach największych korporacji, a nawet administracji rządowej jest stosunkowo wysoka, a ich znaczenie jest znacznie większe niż wskazywałyby by na to statystyki indyjskiego handlu zagranicznego, PKB, czy innych wskaźników.