Indie a amerykański rynek prawniczy

Na temat indyjskich usług BPO napisano już wiele. Księgowość, informatyka, prace projektowe, itd. Możliwości jest jednak o wiele więcej, co ciekawe być może możemy naśladować Indusów i czasami wchodzić na pola, na których działają.

Wiemy, że USA są krajem prawników i być może tam też jest kawałek tortu do uszczknięcia. Na tutejszy rynek z zainteresowaniem patrzą firmy indyjskie. firmy prawnicze, które mogą zarobić nawet ok 10 mld USD poprzez czerpanie z $25bn. amerykańskiego businessu prawniczego.

Indyjski przemysł LPO może celować w dwa duże segmenty amerykańskiego sektora prawniczego: średniej-wielkości prywatne firmy prawnicze i korporacje Stanów Zjednoczonych.
Badania Crisil sugerują, że Indyjskie firmy muszą najpierw zdobyć średniej-wielkości lub ogromne firmy prawnicze Stanów Zjednoczonych a potem dopiero pozyskać korporacje.

Jeśli Indyjskie LPO przejmie ten segment, firmy prawnicze w Indiach musiałyby zatrudnić 33 000 prawników

Niektóre LPO, działające już w Indiach, to międzynarodowe firmy jak Lexadigm, Intellevate and NewGalaxy oraz departamenty prawnicze firm jak GE, Cisco, Oracle, Dupont czy Citibank

Czasem schemat działania jest bardzo prosty a sprawa zaczyna się kuriozalnie odpoprawnej angielszczyzny. Mianowicie w USAprawnik sporządza draft kontraktu, a następnie sekretarka w Indiach „tłumaczy go na angielski”Miałem kiedyś do czynienia z czymś takim.Kontrakt na budowe statku w Europie miał ok 8 str.Podobny kontrakt na budowę jachtu dla amerykańskiego klienta liczył ponad50 stron. Sama klauzuja siły wyższej zajęła ponad stronę. Czasami odnosiłem wrażenie, że autorom płaci się od słowa.

Natomiast, Crisil stwierdził, że Indyjskie LPO będzie potrzebowało ogromnych inwestycji marketingowych aby zwiększyć swój udział w Stanach. Aby móc rywalizować z firmami amerykańskimi, indyjskie LPO będzie musiało dostosować swoje usługi do potrzeb swoich pracowników począwszy od pracowników z niższych stanowisk do dyrekcji.
Crisil podaje kilka negatywnych czynników, które mogą stanowić barierę dla rozwoju pomimo ogromnego potencjału. Tymi barierami są: ochrona danych i jakość usług i brak wykwalifikowanych pracowników do pracy w kancelarii prawniczej.
Raport podaje, że firmy amerykańskie już inwestują ogromne pieniądze w wykwalifikowaniu swoich pracowników i mogą nie zezwolić na wysyłanie zagranice swoich prawników.

Gdzie tu szansa dla Polaków? To co pisałemo owej indyjskiej „tłumaczce, to może zrobic też Polka.

Nie mamy niestety tak dobrych kontaktów, jak w korporacujnym świecie USA. Chyba nie najlepiej jest z angieleskim wśród polskich prawników.

Ale nie jest beznadziejnie.
Poziom angielskiego w Polsce wyraźnie sie podnosi, coraz więcej naszych prawników posługuje sie tym językiem. Ponadto Polacy często wykraczają pozajęzyk angielski i zdecydowanie górują nad Indusami w znajomości języków europejskich.

Polskie studia prawnicze wydają sie bardziej ogólne i powinniśmy lepiej sobie radzić w środowisku zróżnicowanym, szczególnie na styku różnych systemów prawnych. Windiach bowiem nie ma w programie studiów prawa rzymskiego, jest tomoże moje subiektywne wrażenie, alePolak wydaje siębyć znacznie lepiej wyposarzony w podstawowe narzędzia, to tak jakby jako lekarz był znacznie lepszy z anatomii.

Amerykańskie firmy prawnicze działają tez w Europie i Polsce, co da w przyszłości Polakom szansę,że dadzą siepoznać.

Gdzie jest największe niebezpieczeństwo? To będzie zamkniecie zawodów prawniczych i ich odsunięcie sie od rynku. Albo nauczymy się działaćw świeciemkonkurencyjnym, albo niwiele zwojujemy.