Orchha

Turysta zwiedzający Indie od północy dopiero w Orchhy ma okazje zobaczyć architekturę hinduską. Być może związane jest to z faktem, że aczkolwiek Orchha była związana sojuszem z Mogołami, to wpływy muzułmańskie nie były tam już tak silne. Miastu sprzyjało też szczęście, chociaż kilkakrotnie było atakowane i zdobywane nikt go nie zniszczył.

 

 

Nazwa miasta znaczy „..bierz go”. Legenda mówi, że kiedy założyciel miasta w to miejsce postanowił przenieść swoją stolice zapytał swojego rodzinnego brahmina, jaką nazwe nadać swojej nowej siedzibie. Brahmin odpowiedział „taką, jakie będą pierwsze słowa, które wypowiesz następnego dnia”. Nazajutrz zaś władca wybrał sie na polowanie z psem. Zobaczył jelenia, więc krzyknął do psa „ur cza”.

 

Do Orchhy dojechać jest łatwo, nadaje się też nawet na jednodniową wycieczkę z Delhi, bądź jako przedłużenie wycieczki do Agry. Na pobyt w Orchhy wystarczy 1 dzień, maksymalnie 2.

 

Miasteczko leży nad rzeką Betwa, ok 17 km od Jhansi, które posiada ważną stację kolejową i ma połączenia m.in. z Delhi, Mumbajem, Varanasi, Jabalpurem, itd. Dzięki temu przez Jhansi przejeżdża wiele pociągów, w tym bardzo wygodny z Delhi Shatabdi (zatrzymujący sie po drodze w Agrze).

 

Ze stacji najlepiej do Orchy dojechać rikszą. Trzeba się liczyć z wydatkiem 150-300 INR. Z Orchy można też zorganizować sobie transport wynajętym samochodem do Khajuraho, bądź cofnąc się albo na stacje w Jhansi (autobusy i samochody do Khajuraho), albo na skrzyżowanie z szosą prowadzącą to Khajuraho (autobusu).

 

Hotele w Orchy skoncentrowane sa stosunkowo niedaleko siebie, więc łatwo znaleźć taki, jaki bedzie nam odpowiadał, oglądając kilka po kolei.

 

Orchha jest bardzo uroczym miastem, przede wszystkim małym (8500, a to w Indiach prawie wioska), bez tłumu agresywnych przekupniów. Niestety mieszkańcy z brzegów Betwy uczynili sobie publiczny szalet, skutecznie dewastując ten bardzo malowniczy teren. Ale Orcha ma pewną specyficzną atmosferę, trudno ją określić, ale coś jakby pomieszanie czasów. Samo miasteczko jest bardzo tradycyjne, zachowało sie mnóstwo stosunkowo starych budowli (nie są one zabytkami, ale „trzymają” atmosferę), dziś zaadoptowanych do wspołczesnych potrzeb. Handel odbywa sie na bazarze i w tradycyjnych indyjskich sklepikach, ale bez natłoku i „ataku” na turystę ze wszystkich stron. Ponadto wokół Orchy rozciągają się dżungla i pola, bez wielkiego więc wysiłku można iść na spacer w interior. Niestety nie zauważyłem żadnej działającej wypożyczalni rowerów.

 

W Orchy można zobaczyś sępy, które praktycznie całkowicie wygineły w Indiach. Przypuszcza się, że miało to związek z chemizacją rolnictwa. Ponieważ w Orchhy jest dużo lasów, więc sępy miały pod dostatkiem „dzikiej” padliny i przetrwały.

 

Z drugiej strony jest to miasteczko turystyczne, więc nawet budżetowe hotele przypominają europejski stanadard, są kawiarenki internetowe, restauracje dla turystów (mało wyszukane, ale takie są właśnie najsympatyczniejsze).

 

Historia


Niegdyś Orchha była siedzibą dynastii Bundela, której początki sięgają XI w i radżpudzkiego księcia, który ofiarował się górskiej bogini Vrindavasini. Ta jednak powstrzymała goi nazwała “Bundela” (ten, kto ofiarował krew). Dynastia rządziła terytorium pomiędzy rzekami Yamuną i Narmadą. Pierwotnie stolicą dynastii był Garhkurar, ale wpadł w ręce władających północnymi Indiami Tughlaqów. Kiedy ci z kolei upadli, Bundelowie ponownie wzmocnili się, ale stolicę przenieśli do Orchhy (znaczy ukryty). Miejsce wybrano prawdopodobnie ze wzgledu na jego walory obronne (wyspa na rzece, wszystko otoczone gęstą dżunglą) Orchhę założył w 1501 t. Rudra Pratap Singh, (1501-1531). Zginął ratując krowę przed lwem. Zbudował mur wokół istniejącego osiedla i rozpoczął budowę pałacu (1525-31).  Została ona zakończona przez jego następcę Bharti Chanda (1531- 54).

 

Po przejściowym osłabieniu gwiazda Bundelów ponownie rozbłysła za rządów Bir Sing Deo (1605-1627), który był przyjacielem cesarza Jahangira. Potem było już gorzej.

 

During the early part of 18th century, Orchha was known as the most ancient and the developed state of the Bundelkhand region. Then it was the turn of the ferocious Marathas in the 18th century who went on annexing all the States of Bundela except Orccha. W 1783 stolice przeniesiono do Tehri, a Orchhę praktycznie porzucono.

 

W 1812 r władcy Orchhy zawarli pierwszy układ z Brytyjczykami. Orchha była państwem w ramach brytyjskich Indii, jego władca nosił tytuł maharadży i przysługiwał mu salut w 17 dział (bardzo wysoko, tak jak maharadżowie Jaipuru). Co ciekawie maharadżowie nie mieli w tytule Orchhy, ale w The Imperial Gazetter of India używano terminu Orchha State.

 

W roku 1956 Orchhę włączono do stanu Madhya Pradesh .

 

Należy zobaczyć

 

Trzy pałace tworzą zwarty kompleks, choć różny jest ich stan zachowania i  w różnym stopniu sa interesujące.

 

 

Bezwzglednie najciekawszy, o niemalże bajkowej architekturze, jest Jahangiri Mahal. Według tradycji maharadża Bir Sing Deo zbudował go (1626) dla cesarza Jahangira. Budowa trwała ponad 20 lat, a cesarz mieszkał nim jedną noc. Potem pałac porzucono. Biorąc pod uwagę zmienność sytuacji  na dworze w Agrze, czy Delhi, raczej wątpliwą inwestycją byłoby inwestowanie w coś na 20 lat. W tym czasie cesarz mógł wielokrotnie stracić życie. Podanie więc traktujmy jako ciekawostkę.

 

 

 

Drugi pałac to Raj Mahal (1560). Archtektonicznie jest znacznie mniej ciekawy od pałacu Jahangira, ale zachowały się w nim bardzo intersujace freski z indyjskiej mitologii.

 

Z platformy przy głównym wejściu do pałacu Jahangira (tam, gdzie bramy gości witają 2 słonie) możemy widzieć Rai Prawin Mahal (poł. Lat 70 XVII w), zbudowany dla królewskiej śpiewaczki i nałożnicy.

 

Z pośród licznych świątyń najciekawsze są 3: Ram Raja, Chaturbhuj (niejako dominująca nad miasteczkiem) i Laksmi-Narajan.

 

Ciekawa historia wiąże się ze świątynią Ram Raja. Podobno zona jednego z władców Orchhy udała się z pielgrzymką do Adyoha, gdzie urodził się i panował bóg Rama. Kiedy się modliła ukazał jej się Rama jako dziecko. Księzniczka chciała go zabrac do Orchy, ale Rama postawił 3 życzenia. Po pierwsze, księzniczka bedzie go cały czas niosła – to sie dało zrobić. Po drugie pierwsze miejce jego spoczynku będzie jego swiątynią. Kiedy przybili do Orchy swiątynia Chaturbhuj nie była jeszcze gotowa, więc Ramę umieszczono w pałacu. Kiedy świątynie ukończono, Rama przypomiał swoje drugie życzenie. Pałac więc zamieniono na świątynię, a Chaturbhuj poświęcono Wisznu. Ciekawe, że swiątynia ta wygląda nieco jak chrześcijański kościół. Ponoc przy jej budowie (1. poł XVII w) pracował jakiś włoski chyba architekt. Można do niej wejśc w butach, a jedynie nalezy je zdjąć przed kapliczką. Ze świątyni można robic znakomite fotografie całego miasta.

 

Kolejną niezwykle ciekawą rzeczą w Orchhy są cenotafy (lub chhatris). Najokazalsze zbudowano nad rzeką w pobliżu hotelu Orchha Resort.  Cenotafy, to budowle dla upamietnienia kogoś. Władcy Orchhy byli Hindusami, więc ich ciała kremowano. Na niektóre z nich można wchodzić. Licznie gnieżdżą się tez w nich sępy.

 

 

Nad Betwą są również miejsca, gdzie żony władców dokonywały sati.

 

 

Z Orchhy można też pospacerować po interiorze i zobaczyć tradycyjną indyjską wieś.

 

Jeżeli będziecie Państwo w Indiach gorąco radzimy nie pomijać tej urokliwej miejscowości.