Biznes w Indiach – krótkie wprowadzenie

Indie są krajem, którego znaczenie w gospodarce światowej szybko rośnie i jest więsze niż wskazywałyby na to statystyki. Związane jest to z faktem posiadania szerokich kontaktów przez firmy indyjskie czy indyjskich biznesmenów, ich imiejętności poruszania się po świecie, a chyba najbardziej ich niezwykłej umiejętności zdobywania nowych klientów.

Jest wiele towarów, które warto sprowadzać z Indii jak i wile, które dałyby sie tu sprzedać.

Dla przykładu wymienię kilka, z którymi ostatnio mieliśmy do czynienia. Tytoń, części samochodowe, chemikalia, meble. wyroby stalowe. Tekstylia, rękodzieło, skóry, artykuły spożywcze to są rzeczy tak oczywiste, ze nawet nie warto ich wymieniać.

Tak ogromny kraj ma też duże potrzeby. Sprzedają sie tu nasze polskie kosmetyki, urządzenia elektryczne, narzędzia do obróbki metali, itd.

 

Niestety w każdej beczce miodu znajdzie sie i łyżka dziegciu. Kraj jest wielki, miliard konsumentów, ale wcale nie jest tak łatwo. Możemy napisac całe historie naszych przygodach, o tym jak zakładaliśmy tu firmę i jak musieliśmy się napracować, jak importowliśmy i jak sobie radzimy.

 

Jedno można napisać jako coś w rodzaju mantry, czy „prawdy absolutnej.

Indie wymagają determinacji i konsekwencji. Pryjazd na targi, rozesłąnie maili, szybkie znalezienie importera są możliwe, ale mało prawdopodobne. Tu trzeba być na miejscu. Z Polski biznesu w Indiach robić sie nie da. Tu trzeba być. Konieczny jest systematyczny kontakt z partnerem, szczególnie ważne są relacje osobiste. Indusi chętnie będą widzieli w sojej firmie potencjalnego partnera i dalece pójdą na rękę, aby takie spotkanie mogło się odbyć.

 

Wielkość kraju sprawia, że tutaj wszystko opłaca się produkować w opłacalnej skali. Trudno więc liczyć, że na rynku nie ma jakiegoś towaru, nikt go nie produkuje, lub nie ma konkurencji Trzeba się liczyć, że importowany towar natrafi na lokalną konkurencję, często tańszą i to jest chyba największy problem..

 

Ponadto Indie bronią swój rynek i w ograniczonym zakresie zainteresowane są „prostym” importem. Realizowane są tutaj wielkie projekty infrastrukturalne, rząd Indii szczególnie chętnie widzi, kiedy część produkcji dla takich projektów firmy zagraniczne wykonują na miejscu. Szczególnie dlatego warto tu być. Ci co odnoszą tu sukcesy mają w Indiach swoje własne struktury. Najczęściej spółki córki.

 

Ważne jest na pewno ustalenie wstępnych, czy pierwszych waruków biznesu. Czasami operujemy inną terminologią, Indusi są nieco mniej precyzyjni od nas przy spisywaniu ofert czy warunków umów, zdarza się że dodatkowe problemy stwarza biurokracja. Na ogół wymagana  jest przedpłata, często w ogóle potrzebna do rozpoczęcia produkcji. To jest ryzyko i tego chyba nikomu nie udało sie całkowicie wyeliminować.

 

Osobną sztuką jest kontrola jakości. Nie chcę mówić, że Indusi mają szczególne problemy z jakością, czy pracują źle ale „pańskie oko konia tuczy”. Prace partnera trzeba systematycznie badać i nie zdawać się na wiarę. Najlepiej, gdy z czasem strony nauczą sie współpracy i będą wzajemnie sobie pomagać , raczej lepiej unikać relacji nadzorca – wykonawca.

 

Jednak firmy europejskie na ogół są zadowolone ze współpracy z Indiami.

 

Zdaża się, że firmy popełniają błędy, podają ofiarą stereotypów, można by napisac o tym osobny esej, ale działanie w Indiach nie jest wiedzą tajemną i można tu sobie poradzić. W następnych rodziałach opowiemy wiecej o naszych doświadczeniach w tym kraju.